
„Świat jest piękny, tylko ludzie komedianty…” Niczym Wędrowiec W Mroku przemieszczam się po Polsce środkami transportu publicznego. Nigdy nie wiesz, w jakim miejscu tego dziwnego kraju mnie spotkasz. Nie wiesz też, w którym środku lokomocji wypatrzą Ciebie moje bystre ślepia Bazyliszka. I nie wiesz, co w Tobie mnie zainteresuje, jaki Twój ruch sprawi, że uruchomię swoją wyobraźnię. Podróżując obserwuję, podsłuchuję i opisuję ludzkie zachowania.
sobota, 23 listopada 2013
Babcia i słowotwórstwo...
Siadłem za stołem, na którym niemal błyskawicznie pojawił się obiad - niczym za przyczyną zaklęcia 'stoliczku nakryj się', następnie kawa i ciastko. Babcia usiadła po przeciwnej stronie i z lubością gospodarza, który patrzy, jak jego tucznik wymiata z koryta, przyglądała się, jak jem. Nagle przerwała ciszę:
- Jak minęła podróż? Jak się jechało? - zagadnęła.
- O, nawet nie pytaj. Jechał razem ze mną bachor, nad którym matka absolutnie nie panowała, a on darł się, jak zarzynana świnia. - streściłem szybko traumatyczną podróż, nie zastanawiając się nawet nad tym, że jakoś dziwnie dużo świńskich skojarzeń mi wyszło.
- No, to pewnie miał to... no wiesz... Ahedanea - najspokojniej w świecie skomentowała Babcia, mając na myśli ADHD. Było nie było, może warto pomyśleć, czy Ahedanea nie powinna wejść do katalogu imion chrześcijańskich? ;)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Oj, musiałam sobie kilka razy przeliterować na głos, chyba się nie przyjmie.... choć nie powinnam być sceptyczna mając w klasie np. Vanessę :)
OdpowiedzUsuń